czwartek, 11 lipca 2013

Prezent niespodzianka part II. [ONESHOT]

Wiem, że obiecałam pierwszy rozdział nowego opka ale moja wena wyjechała na wakacje a to miałam już wcześniej napisane. ;-; No więc miłego czytania. <3
~~~~~~~~~~

Słońce świeciło z okna i padało na twarz Keya który leżał głową na torsie Jonghyuna. Przetarł oczy i delikatnie zdjął głowe z torsu swojego chłopaka. Siadł po turecku na łóżku i się zastanawiał. Spojrzał na siebie i zobaczył, że jest goły. Nie przeszkadzało mu to. W końcu Jong i tak go jeszcze nie raz zobaczy nago. Ten wyżej wymieniony siadł na łóżku z rozłożonymi nogami i przyciągnął do siebie Dive tak aby jego klatka piersiowa stykała się z jego plecami. Oboje byli goli więc jakby teraz ktoś wszedł...- Jonghyun nie dokończył bo jego przemyślenia przerwał chrząkający Onew w progu drzwi. Key momentalnie zacisnął nogi by jego Hyung nie zobaczył...wiadomo czego. Patrzył się na nich jak na debili. Yyy...ja...przepraszam....chciałem tylko powiedzieć, że śniadanie jest już gotowe...- powiedział jak najszybciej potrafił Jinki i zatrzasnął drzwi. Key spojrzał się na starszego błagalnym wzrokiem. C-co...my teraz...-spytał. Niewiem, nieobchodzi mnie to. Ważne, że jestem teraz z Tobą a jeśli oni tego nie zaakceptują to znaczy, że nie byli naszymi prawdziwymi przyjaciółmi. - powiedział Jjong. Wiesz, że Cię kocham ? - spytał Key. Wiem, ja Ciebie też - odpowiedział i pocałował już jego Divę.

***

Kiedy wszyscy zjedli śniadanie JongKey poprosiło aby wszyscy zostali jeszcze przy stole. W końcu mieli ważną wiadomość. Ja i Key jesteśmy razem. - wypalił Jonghyun na jednym wdechu. Pierwszy odezwał się Tae - To wspaniale! - krzyknął. Reszte chyba zamurowało bo nikt nawet na nich nie patrzył. Atmosfera w kuchni zrobiła się tak gęsta, że można by ją ciąć nożem. Para stała na środku trzymając się za ręce i lustrowała wzrokiem Onew i Minho. Lider wkońcu podniósł wzrok i spytał się jak mają zamiar powiedzieć to menadżerowi i SM. Jonghyun patrzył na niego z pogardą. Czy dla was liczą się tylko pieniądze, wytwórnia i to co fani pomyślą ?! - krzyknął Key ze łzami w oczach. Czy wy jesteście naprawde takimi egoistami ?! - kontynuował z nutką pogardy w głosie. Stał tak jeszcze chwile wpatrzony w Minho który nic nie mówił ale jego mina mówiła sama za niego, że nie jest za temu związku i wybiegł do pokoju a zaraz za nim Jong. Siedział na łóżku i łkał jak małe dziecko. Jego najlepsi przyjaciele go zawiedli oczywiście oprócz Maknae który był zachwycony tą nowiną. Przynajmniej jeden normalny. - pomyślał Jonghyun tuląc swojego chłopaka.

2 miesiące później

Jonghyun siedział z Key przed telewizorem w swojej kawalerce oglądając jakąś drame. Może zrobie kolacje a ty idź weź prysznic ? - powiedział Key. Ok, to za 15 min będę. - odpowiedział. Key wstał z kanapy i udał się do kuchni by zrobić kolacje. Wyciągnął z szafki pięć miseczek i odrazu się skarcił. Fuck...przecież już z nimi nie mieszkamy... - powiedział cicho Key. Schował niepotrzebne naczynia do szafki, zalał płatki mlekiem i usiadł do stołu. Nie mineło 2 min a Jonghyun siedział razem z nim jedząc płatki. Nie żałujesz, że odeszliśmy od nich ? - spytał Key ni z beczki ni z pietruszki. Nie, nie żałuje. Poprostu niedocenili tego co mieli. - odpowiedział.y

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz