No więc miśki jest to mój pierwszy blog na serio z fanfickami. ;3 Będę starała się wrzucić coś raz na tydzień. Głównie będą to Oneshoty bo niewiem czy umiem pisać rozdziałowce. Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY.
~~~~~~~~~~~~
Paring: Jongkey
Ostrzeżenia: scena erotyczna ;3
Rodzaj: Oneshot
Od autora: Można to nazwać moim pierwszym fanfickiem. Reszta to były pseudo ff D;.
Wszedłem do domu. Jak zwykle nikogo nie było. Zdjąłem glany a następnie kurtkę. Zmęczony po całodniowych nagraniach poszedłem do salonu z zamiarem obejrzenia TV.
NIESPODZIANKA! - rozległ się krzyk po całym pomieszczeniu. Onew, Key, Minho i Taemin stali na środku salonu z wielkim tortem w ręku. Taemin podbiegł do mnie pierwszy z prezentem. Wszystkiego najlepszego hyung ! - krzyknął. Czekaj, czekaj.... Kto dzisiaj ma urodziny ?! - zapytałem. Jak to kto, hyung ?! Zapomniałeś o swoich urodzinach ?! - wypalił Tae. No tak, byłem tak zapracowany, że zapomniałem o swoich urodzinach.* W tym momencie Jong walnął sobie mentalnego lepa .* Ah... no tak. Dziękuje wszystkim. - wypaliłem. Każdy po kolei podchodził do mnie składał życzenia i dawał prezent. Po kilkunastu minutach cały obładowany prezentami położyłem się na łóżko w swoim pokoju dzielonym z naszą kochaną Divą. Właśnie... tylko on mi nie dał prezentu, no cóż zdarza się. - pomyślałem. Wstałem z łóżka z zamiarem pójścia do salonu i skosztowania tortu gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. Proszę. - powiedziałem. W progu stanął Key. Mogę ? - zapytał. Przecież dzielisz ten pokój ze mną, siadaj. - odpowiedziałem. No tak...- powiedział. Lekko speszony usiadł koło mnie. Jonghyun.... ja muszę Ci coś powiedzieć. - powiedział lekko zarumieniony. Wiedziałem, że coś jest nie tak. Nigdy nie zwracał się do mnie Jonghyun tylko np. Jong . Mów, śmiało. Zrozumiem, w końcu jestem twoim najlepszym przyjacielem. - odparłem z ironicznym uśmieszkiem na twarzy. Jonghyun... ja nie wiem jak Ci to powiedzieć. Czekałem z tym cztery lata... Ja...Cię kocham. Jestem prawie pewny, że nasza przyjaźń legnie w gruzach. Wybacz mi....- wybełkotał z wielkim rumieńcem na twarzy. Nie spodziewał się tego. Siedział z jednym wyrazem na twarzy. Zamurowało go. Nie wiedział jakie on sam ma uczucia co do niego. Ja...zrozumiem jeśli mnie znienawidzisz. - powiedział nadal zarumieniony Key.
Key wstał i skierował się do wyjścia. Jong nadal zapatrzony w jeden punkt na ścianie złapał go za nadgarstek i usadowił go na łóżku. Nie czekając na jego reakcje pocałował go. Zdezorientowany Key po chwili oddał pocałunek. Nie wachał się, w końcu czekał na to cztery lata. Oderwali się od siebie by nabrać oddechu. Rozłąka nie trwała długo. Całowali się bez opamiętania. Ich koszulki leżały na podłodze, reszta ubrań zaraz do nich dołączyła. Jonghyun dorwał się do obojczyków. Ssał, lizał i lekko wgryzał się w nie. Schodził na dół zostawiając po sobie liczne czerwone punkciki zwanymi malinkami. Złapał Keya za członka i pieścił go ręką a za chwilę dołączył do niej język. Wziął go całego do ust i powoli ruszał głową w górę i dół. Ahh.....Jonghyun....ja....zaraz.....- krzyknąl Key. Jonghyun nie miał zamiaru przestać. Wręcz przeciwnie, przyśpieszył ruchy. Po paru mocniejszych Key doszedł mu w usta. Starszy wszystko ładnie połknął i oblizał penisa. Połóź się na brzuchu. - powiedział Jong sięgając po coś do szafki nocnej. Wyjął lubrykant z szafki i wylał go sobie na palce. Teraz troche zaboli ale zaraz przejdzie - powiedział Jong wkładając palec w odbyt przyjaciela. Keya najwidoczniej to nie ruszyło więc włożył kolejne dwa palce. Po pokoju rozległ się pisk. Łzy poleciały Divie po policzkach. Starszy szybko je starł opuszkiem. Jonghyun porozciągał go jeszcze chwile i zamienił palce na coś o wiele, wiele większego. Dominujący by stłumić pisk swojego kochanka pocałował go namiętnie. Po chwili młodszy dał mu znak, że może już zacząć się ruszać. Jong złapał go za biodra i delikatnie wchodził i wychodził ze swojego chłopaka. Po chwili nie mógł się opamiętać i rżnął go z całej siły. Po paru głębszych pchnięciach doszli w tym samym momencie. Key w ręke Jonga a Jonghyun rozlał się w nim. Kocham Cię. - wyszeptał Jonghyun. Ja Ciebie też - odparł Key. Zmęczeni po dopiero odbytym orgaźmie zasneli wtuleni w siebie.